To koło ratunkowe, które najczęściej ciągnie w dół.
W domowych finansach zdarza się sytuacja, w której jedna rata nakłada się na drugą.
Kredyt na samochód, potem na remont, a w międzyczasie jeszcze limit w koncie.
Każda z osobna wydaje się do udźwignięcia, ale ich suma potrafi zaskoczyć.