Któż z nas nie ucieszył się na widok hasła „promocja”, „rabat” czy „specjalna oferta”?
W finansach osobistych takie komunikaty działają jak magnes – obiecują oszczędność, mniejszą ratę, dodatkowy procent.
Problem w tym, że nie każda promocja finansowa faktycznie prowadzi do oszczędności.
Wręcz przeciwnie, wiele z nich może sprawić, że wydasz więcej, niż gdybyś w ogóle z nich nie skorzystał.