Większość z nas przynajmniej raz próbowała ułożyć domowy budżet.
Zapisujesz pensję, odejmujesz stałe rachunki, zostawiasz coś na jedzenie i… po kilku tygodniach okazuje się, że pieniądze gdzieś wyparowały.
Nie kupiłeś niczego drogiego, nie było żadnej awarii, a na koncie znowu cienko.
W wielu domach budżet nie działa nie dlatego, że ktoś źle liczy, ale dlatego, że pomija jeden konkretny rodzaj wydatków.