Trudności finansowe rzadko pojawiają się z dnia na dzień.
Częściej narastają powoli — najpierw jeden miesiąc jest cięższy, potem kolejny, aż w końcu rata zaczyna być realnym problemem, a nie tylko niedogodnością.
W takich momentach wiele osób odkłada kontakt z bankiem, bo nie wiedzą, czego się spodziewać, albo po prostu boją się tej rozmowy.
A przecież właśnie wtedy kontakt z wierzycielem może znaczyć najwięcej.