Przejdź do treści
Inwestowanie dla początkujących

60 mld zł w obligacjach firm. Dlaczego oszczędzasz w banku, zamiast na nich zarabiać?

Polskie firmy wyemitowały w zeszłym roku obligacje warte 60 miliardów złotych, a średnia dochodowość sięgnęła 7,8 proc. Tymczasem pieniądze Polaków nadal leżą na nisko oprocentowanych lokatach. Wyjaśniamy, dlaczego warto zainteresować się obligacjami korporacyjnymi i jakie zmiany na rynku mogą ułatwić do nich dostęp.

3 min czytania
60 mld zł w obligacjach firm. Dlaczego oszczędzasz w banku, zamiast na nich zarabiać?

W zeszłym roku polskie firmy wyemitowały obligacje warte 60 miliardów złotych. Średnia dochodowość tych papierów wyniosła 7,8 procent w skali roku. To stawka, przy której popularne lokaty bankowe bledną – zwłaszcza w czasach spadającej inflacji. Tymczasem setki miliardów złotych Polaków wciąż spoczywają na kontach oszczędnościowych i depozytach, przynosząc realnie niewiele albo nic. Dlaczego tak się dzieje i co może to zmienić?

Dlaczego Polacy nie kupują obligacji firm?

Odpowiedź jest prosta: dostępność. Aby kupić obligacje korporacyjne notowane na rynku Catalyst, trzeba założyć rachunek maklerski, zrozumieć specyfikę rynku, śledzić emisje i akceptować ryzyko bankructwa emitenta. Dla kogoś, kto dotąd korzystał wyłącznie z banku, to skok w nieznane. Analitycy giełdowi oraz eksperci z najstarszego polskiego TFI (Pekao TFI) wskazują, że rynek obligacji korporacyjnych w Polsce ma ogromny potencjał, ale brakuje prostych narzędzi dla przeciętnego Kowalskiego.

Rynek Catalyst notuje obligacje firm – dostęp do niego wciąż wymaga rachunku maklerskiego.
Rynek Catalyst notuje obligacje firm – dostęp do niego wciąż wymaga rachunku maklerskiego.

ETF, który zmienia reguły gry

Rozwiązaniem może być fundusz ETF (Exchange Traded Fund), który pozwoli kupić koszyk obligacji różnych firm za jednym razem – tak jak kupuje się akcje na giełdzie. Pomysł krąży po rynku od dawna, ale teraz, gdy spółki wyemitowały obligacje za 60 mld zł, a średnia dochodowość sięga prawie 8 procent, presja na wprowadzenie takiego instrumentu rośnie. ETF rozłożyłby ryzyko na wiele emitentów i dał zwykłym oszczędzającym dostęp do stóp zwrotu, które dziś zarezerwowane są dla instytucji i zamożniejszych inwestorów.

Obligacje kontra lokata – ile realnie tracisz?

Przeciętne oprocentowanie rocznej lokaty bankowej w Polsce waha się w okolicach 5-6 procent, często poniżej inflacji. Tymczasem obligacje korporacyjne z zeszłego roku dały średnio 7,8 procent. Jeśli ta różnica utrzyma się w kolejnych latach, ktoś, kto ulokuje 100 tysięcy złotych na lokacie, może stracić około 2-3 tysięcy złotych rocznie w porównaniu z inwestycją w obligacje firm. W skali 5 lat to nawet kilkanaście tysięcy złotych różnicy. Oczywiście obligacje firm niosą ryzyko – emitent może nie spłacić długu. Ale właśnie temu ma zaradzić ETF, który rozproszy kapitał na wiele spółek, minimalizując ryzyko pojedynczej niewypłacalności.

Nie tylko obligacje firmy – TFI radzi też surowce

Eksperci z Pekao TFI zwracają uwagę, że w drugiej połowie roku strategie dłużne krótkoterminowe mogą przynieść lepsze wyniki niż inflacja i depozyty. Sugerują także zwrócenie uwagi na rynek surowców. Dla oszczędzających oznacza to, że dywersyfikacja – czyli rozłożenie pieniędzy na różne klasy aktywów – staje się kluczowa. Obligacje firm mogą być bezpieczniejszym, ale wciąż dochodowym uzupełnieniem portfela obok obligacji skarbowych czy funduszy rynku pieniężnego.

Co to oznacza dla twojego portfela?

Jeśli trzymasz oszczędności wyłącznie w banku na lokacie lub koncie oszczędnościowym, prawdopodobnie tracisz część realnej wartości pieniądza. Obligacje korporacyjne, zwłaszcza dostępne przez planowany ETF, mogą stać się realną alternatywą. Nie chodzi o to, by przerzucać wszystkie pieniądze na giełdę, ale o to, by choć część oszczędności przenieść tam, gdzie pracują wydajniej. Nowe narzędzia na rynku – jak ETF na obligacje firm – celują właśnie w takiego oszczędzającego: kogoś, kto nie chce być spekulantem, ale szuka wyższej stopy zwrotu niż ta, którą oferuje bank.

Redakcja Panisko

Redakcja Panisko

AUTHOR